Train of Thought
Myślę, że każdy z nas pamięta mapy myśli rysowane na lekcjach w szkole, przy atmosferze burzy mózgu… Na środku strony słowo klucz — węzeł centralny, który rozgałęział się coraz bardziej, z każdym następnym skojarzeniem. Wszyscy znamy także to natrętne i czasami bardzo męczące uczucie natłoku myśli, który w najmniej spodziewanym i dogodnym momencie, zalewa umysł niczym rwącą rzeka po otwarciu tamy. Obraz powyżej stanowił dla mnie graficzny odpowiednik takiej właśnie mapy, dzięki której byłam w stanie uporządkować i złożyć w całość, gromadzące się z oniemiewającą prędkością myśli.